Witam wszystkich czytelników mojego bloga. W osobistej dalszej notce opiszę państwu problem, który bardzo mnie w ostatnim czasie zaciekawił. Otóż moi drodzy: czy wśród czytających ten tekst wydawniczy znajdę osobę, która w sposób niewątpliwy i jasny ale w zgodzie z prawem jest w stanie przełożyć definicję wyrazu nieruchomości. Myślę, iż nie. Jeżeli w przypadku stwierdzeń, których zbyt dobrze nie znamy uczymy się ich znaczenia to w przypadku pojęć pierwotnych , pewne wyrazu przyjmujemy za oczywistą oczywistość, której nie musimy się już uczyć. Co ciekawe słowo posiada prywatne prawne uregulowanie w kodeksie cywilnym. Otóż szanowni czytelnicy! Przeszukując kodeks cywilny natrafiłem na ustawę, która określa w jasny sposób, jak możemy interpretować ten zwrot. Ustawa o nieruchomościach mówi jasno, iż są to odrębne zarówno pod kątem prawnym jak fizycznym obszary ziemskie. Możemy jeszcze wyróżnić odrębność budynkową oraz lokalową ,natomiast o tym napomnę przy innej okazji. Pozwolę sobie jedynie wyjaśnić cóż wskazuje, owa fizyczna a ponadto prawna odrębność. Odrębność prawna zupełnie inaczej własnościowa jest niczym innym, niż wpisem u geodety. Przyznacie państwo, jakie to proste i ewidentne. Odrębność fizyczna to wszystkie sprawy powiązane z geodezją. |
|
Słowa kluczowe: |
|
Adres www: |
|